Prawo do kontaktu z dzieckiem, to nie tylko przywilej i obowiązek rodzica ale i prawo dziecka, którego nierealizowanie narusza jego dobro. Dlatego pisząc pozew o rozwód, pozew o alimenty lub wniosek o uregulowanie kontaktów nie można kierować się wyłącznie kwestiami finansowymi, ale przede wszystkim potrzebami i dobrem dzieci. W razie problemu z określeniem swojego stanowiska co do kontaktów lub ustaleniem wysokości roszczenia alimentacyjnego przed skierowaniem sprawy do Sądu, warto skontaktować się z profesjonalistą, który pomoże zadbać o prawa, interesy i dobro naszych dzieci.

Dwie główne bolączki rozstających się rodziców to kwestia (1) uregulowania kontaktów z dziećmi tego rodzica, z którym nie będą mieszkać na stałe oraz (2) jak uregulować alimenty.

Jak realizować obowiązek alimentacyjny?

Bezspornym jest, że każdy z rodziców ma obowiązek alimentacyjny względem dziecka, zwłaszcza małoletniego. Obowiązek ten można realizować na dwa sposoby:

  • poprzez osobisty wkład w jego wychowanie
  • poprzez ponoszenie finansowych kosztów jego utrzymania

Należy jednak pamiętać, że sprawowanie w 100% osobistej opieki nad dzieckiem nie przerzuca na drugiego rodzica obowiązku ponoszenia 100% kosztów jego utrzymania. Zakres, w jakim dany rodzic uczestniczy osobiście w wychowaniu dziecka może mieć wpływ na wysokość alimentów, lecz nie ma prostego przełożenia w stosunku 1:1. Na wysokość renty alimentacyjnej w pierwszej kolejności wpływają bowiem usprawiedliwione potrzeby dziecka oraz możliwości majątkowe i zarobkowe danego rodzica.  Może zdarzyć się tak, że rodzic, z którym dziecko mieszka jest dobrze sytuowany, a rodzic, który nie przejawia większego zainteresowania potomkiem, zarabia płacę minimalną lub jest na niskiej rencie. W takiej sytuacji pomimo, że to na pierwszym z rodziców w całości spoczywa obowiązek czynienia osobistych starań o wychowanie dziecka, to na nim będzie również spoczywał w przeważającym zakresie obowiązek ponoszenia finansowych kosztów jego utrzymania. Może pojawić się sytuacja odwrotna, przykładowo: dobrze zarabiający ojciec po rozwodzie sprawuje wraz z matką opiekę naprzemienną nad dzieckiem, ale ponieważ matka jest niezdolna do pracy, dodatkowo płaci jej alimenty, które odpowiadają całości kosztów utrzymania dziecka.

Jak wygląda modelowe rozwiązanie?

W przypadku opieki naprzemiennej każdy z rodziców ponosi koszty utrzymania dziecka w czasie, kiedy jest u niego (mieszkanie, wyżywienie, odzież, wakacje), a koszty stałe tj. przedszkole, opłaty szkolne, czy zajęcia dodatkowe rodzice ponoszą po połowie. Natomiast jeżeli jeden z rodziców widuje się z dzieckiem raz na dwa tygodnie, a sytuacja majątkowa i zarobkowa obojga z nich jest zbliżona, to winien się liczyć z płaceniem alimentów w kwocie przewyższającej połowę usprawiedliwionych kosztów utrzymania dziecka.

Fakt, że częstotliwość kontaktów z dzieckiem może wpływać na wysokość alimentów, nie powinien mieć wpływu na nasze żądania w kwestii uregulowana kontaktu. Należy pamiętać, że każde dziecko ma prawo do bycia wychowywanym przez oboje rodziców oraz do utrzymywania z nimi bliskich kontaktów. Zarówno rodzic, którzy z braku czasu woli przekazać dziecku 200 zł więcej miesięcznie w ramach alimentów, niż spędzić z nim dodatkowe popołudnie w tygodniu, jak i rodzic, który woli wywalczyć 100 zł więcej alimentów niż pozwolić dziecku w co drugi weekend nocować u byłego partnera, robi dziecku ogromną krzywdę.